Partia zbuduje wam nowy Gorzów ! - 2010-08-31 13:25:22
Znajoma pyta od kiedy jestem w PiS-ie. Krytykuję rządzące PO więc muszę być z PiS-u ? Nie, nie muszę.
Byłem członkiem Polskiego Związku Wędkarskiego, Polskiego Związku Pszczelarskiego, harcerzem za czasów szkolnych, a na studiach członkiem Koła Naukowego. Zaraz po studiach skutecznie zawalczyłem, żeby „na ulicy Błotnej oprócz księżyca świeciła lampa albo dwie, a błoto było tylko w nazwie”. Partia mi do tego potrzeba nie była. Bardzo pomocne za to były podpisy mieszkańców. Przez kilka lat należałem do Solidarności, moja kreatywna postawa pomogła dwu osobom, ale dziś wcale nie jestem pewien, czy walczyłem w słusznej sprawie.
Dziś jestem członkiem trzech stowarzyszeń obywatelskich, w tym Stowarzyszenia Forum Gorzowa, gdzie byli członkowie SLD i osoby o poglądach prawicowych od wielu lat mówią o problemach miasta jednym głosem, z nadzieją, że może któraś z ważnych spraw pójdzie do przodu. Nie idzie. Nawet nie bardzo już chce się gadać.
Niewiele niestety łączy północną i południową część województwa lubuskiego. Wiele ciekawych imprez kulturalnych ma albo zasięg lokalny, albo ograniczony do obszaru dawnych województw: zielonogórskiego i gorzowskiego. Tak jest niestety na przykład z XX Wojewódzkim Konkursem Wojewódzkim, którego wystawę otwarto 7 sierpnia w Salonie Wystaw Artystycznych w Żarach. Pewnie niewielu mieszkańców północnej części wojeówdztwa słyszało o Międzynarodowych Plenerowych Spotkaniach ze Sztuką. Mam nadzieję, że tekst, zdjęcia i filmy tu zawarte nieco zmienią ten stan. UPDATE
Nie wiem czym pocieszyć kibiców Staleczki. Mnie pocieszyły transparenty z logo klubu i nazwami miast kibicujących naszemu zespołowi. Szczególnie ucieszył mnie transparent kibiców z Myśliborza.
Mimo, że rozdzielono nas granicami administracyjnymi i budujemy nasze społeczności lokalne w oparciu o strategie rozwoju, budżety i środki unijne innych województw, więzi łączące nasze miasta wciąż mają się dobrze.
Kiedyś bardzo ważną rolę w spajaniu regionu odgrywał szpital wojewódzki. Niestety na jego kondycji odbiło się brzemię zarządzania zielonogórskiego marszałka Andrzeja Bocheńskiego i mianowanego przez niego dyrektora Adama Frasa. Wypracowany przez tę ekipę dług stanowi balast, który na długo albo i na zawsze wyeliminował nasz szpital z funkcji jaką pełnił za lepszych dla Gorzowa czasów.
Obrona krzyża ustawionego po katastrofie smoleńskiej przy Pałacu Prezydenckim w Warszawie wzbudziła ogromne emocje. Sam widziałem osoby religijne mocno zawstydzone zachowaniem ludzi, którzy nie pozwolili kapłanom zabrać krzyża do kościoła z należnymi mu honorami.
Niemal wszyscy są zgodni, że na placu przed Pałacem Prezydenckim powinna stanąć tablica upamiętniająca ofiary wypadku. Cały problem w tym jaka, wyższa od pałacu, czy niższa.
W nowoczesnym kraju, w którym istnieją instytucje apolityczne, nie budzące kontrowersji co do ich bezstronności, o wyborze projektu mogłoby zadecydować bezpośrednio społeczeństwo poprzez oficjalną sondę internetową lub płatne sms-y. Oczywiście – jeden adres IP lub nr telefonu - jeden głos. Wpływy z sms-ów mogłyby zasilić budżet budowy pomnika, nie trzeba by zwiększać dziury budżetowej i podwyższać VAT-u. My wolimy organizować drogie referenda, na które nie bardzo chce nam się chodzić.
Przed rozpoczęciem głosowania o symbolice swoich wizji mogliby opowiedzieć artyści. Społeczeństwo z uwagą wysłuchałoby opinii na temat poszczególnych projektów wygłoszonych przez brata prezydenta, który zginął na posterunku. Ciekawa również by była opinia nowego prezydenta, który będzie w pałacu przyjmował, przez kilka następnych lat, delegacje zagraniczne z krajów niekoniecznie chrześcijańskich.
Nasz kawałek mitologii (część druga) - 2010-08-10 16:00:06
W ubiegłym tygodniu omówiłem sześć z dwunastu najważniejszych, moim zdaniem, zadań z jakimi powinni zmierzyć się obecni gospodarze naszego miasta i ich następcy. Nie są to problemy nowe, większość osób myślących o Gorzowie doskonale zdaje sobie z nich sprawę, choć nie zawsze otwarcie o nich mówi. Wiadomym jest, że dla zdrowia psychicznego dobrze jest o problemach zapomnieć na jakiś czas, choć nie ma żadnej gwarancji, że same się rozwiążą. Lepiej je rozwiązać i dopiero wtedy o nich zapomnieć.
Zanim pojawią się w komplecie kandydaci na bohaterów, gotowi, jak Herkules, do wypełnienia 12, czy nawet 24 prac omówimy sobie pozostałe 6 z listy Obywatela Marka P., tłumacząc przy każdym z nich dlaczego znajduje się tak nisko na liście.
Zadanie nr 7 - Renowacja „Nowego Miasta” od Wyszyńskiego do Kosynierów Gdyńskich. Dlaczego dopiero siódma pozycja na liście ?
Wakacje z rybami część pierwsza - 2010-08-03 12:22:28
W trosce o przyszłość naszego kraju portal internetowy lubuskie24.pl podejmuje walkę ze stereotypami.
Powszechnie panuje opinia, że „tylko ryba nie bierze”. Otóż w kolejnych odcinkach kącika wędkarskiego będziemy udowadniać, że ryba bierze.
Mariusz przysłał nam foto szczupaka, którego skusiła obrotówka na Warcie w okolicach Czechowa. Dużo większy okaz oczywiście urwał się i uciekł, „a już wisiał na kiju”.
Trzeba wiedzieć, że sierpień to miesiąc, w którym najłatwiej dopaść żarłocznego drapieżnika jakim jest szczupak.
Wielka woda, która przepływała w maju i czerwcu przez Gorzów nie spowodowała takich szkód jak w innych regionach naszego kraju, pozwoliła za to wykarmić się na zalanych łąkach olbrzymiej ilości drobnych szczupaczków. Woda opadła i wg informacji z pierwszej linii frontu tegoroczne szczupaczki atakują przynęty niewiele od siebie mniejsze.
Wybory samorządowe już blisko. Będziemy wybierać najniższy, a zarazem najważniejszy szczebel władzy oraz radnych samorządu wojewódzkiego. W temacie kandydatów na prezydenta Gorzowa – oferta partii politycznych na razie jest niekompletna.
PO zdecydowało, ale wewnątrz PIS-u trwają przepychanki. Jeśli wierzyć portalowi egorzow.pl decyzja kto ma być kandydatem na prezydenta Gorzowa zapadła w Zielonej Górze. Trudno o lepszą reklamę na starcie. Kandydatem PIS jest pani poseł Elżbieta Rafalska, nie tak dawno jeszcze walcząca z planowanym lotniskiem dla Gorzowa.
Na razie nie wiadomo kogo poprze gorzowska lewica. Warto przemyśleć, czy aby na pewno musimy korzystać z ofert partii politycznych, które obiecują reprezentować interesy mieszkańców miasta, ale wszyscy wiemy, że ich przedstawiciele muszą być przede wszystkim lojalni wobec władz swoich partii, potem wobec kolegów i koleżanek z kolektywu. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Wyborcy i jego potrzeb ? Na pewno nie przed ambicjami i potrzebami pani Przewodniczącej i jej męża.
Elity, eksperci i ich pełne wybojów drogi - 2010-07-27 16:10:08
Wielu z nas nie trzeba przekonywać do faktu, że wojewódzki status miasta to bonus dla jego rozwoju i lepsze perspektywy dla młodych ludzi rozpoczynających karierę zawodową.
W społeczeństwie jest miejsce dla wielu różnych postaw i poglądów. Wielu rozsądnie myślących ludzi uważa, że to międzynarodowe koncerny, wolny rynek i przedsiębiorczość obywateli decydują o przyszłości małych społeczności, takich, jak w skali globu jawi się region gorzowski.
Firmy upadają lub rozkwitają w zależności od koniunktury na rynku i zdolności zarządzających nimi menadżerów. Gdzieś w tym miejscu występuje element losowy, tzw. „fart”. Podobnie jest z miastami, jedne z nich przyciągają nowych obywateli, inne nie są w stanie zapewnić godziwych warunków dla przyszłości „starych” mieszkańców. Najważniejsze rzeczy dzieją się nie w czasie hossy, gdy wszyscy rozbudowują się, zwiększają produkcję i zyskowność, ale w czasie kryzysu, gdy wielu kurczy się i traci, a tylko nieliczni potrafią wyjść bez strat, a czasem nawet zyskać.
Sprzedać budynki po gorzowskim szpitalu? Dla mnie to betka! Powiedział niejaki pan naczelnik Andrzej Betka z urzędu marszałkowskiego z siedzibą wiadomo gdzie.
Tylko musiałyby one znajdować się w Zielonej Górze – konstatuje dalej Prawdziwy Lubuszanin w osobie niejakiego pana Betki.
No tak. Szkoda, że taki kompleks nie znajduje się w Zielonej Górze – dalej żali się imć Betka.
Bo jak by był w Zielonej Górze, to nawet nie musielibyśmy go sprzedawać! Przenieślibyśmy tam część departamentów urzędu marszałkowskiego – „rozmarzył się” pan Betka w dodatku lokalnym Gazety Wyborczej. Nawet redaktor Kamil Siałkowski z tej gazety, nie wytrzymał w tym momencie i ironicznie skomentował wynurzenia pana Betki Andrzeja.
Obywatelu! Partia wie lepiej! - 2010-07-20 12:36:20
Oberwało mi się za ubiegłotygodniowy spacerek, że krytykując urzędującego prezydenta wspieram PIS.
W imię czego miałbym niby wspierać ? Przypomnę, bo może nie wszyscy pamiętają - miejscowy lider tej partii pani poseł Elżbieta Rafalska przyłączyła się do ataku na władze gminy Kłodawa, na której terenie miało powstać małe lotnisko dla Gorzowa.
Oprotestowana uchwała gminy została przez Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylona, co, jeśli wierzyć marszałkowi województwa lubuskiego Marcinowi Jabłońskiemu, zdecydowało o tym, że życia mieszkańców regionu gorzowskiego nie chroni stacjonujący w okolicach śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. Smutne, jak łatwo prawie wszyscy gorzowianie się z tym pogodzili. Nie oglądajmy się wyłącznie na polityków, obywatel może wiele, tylko musi chcieć. Będę o tym przypominał, przy następnych deklaracjach bez pokrycia, typu „użyjemy wuwuzeli do budzenia wszystkich tych, którzy ubiegali się o mandat do reprezentowania społeczeństwa”. Guzik tak użyjecie, sami leniwie przysypiacie.
Czas ucieka, a wraz z nim szanse na rozwój miasta. Nie sądzę, żeby obeznana z tym jak funkcjonuje obecny świat pani poseł nie wiedziała jak ważne dla biznesu jest skomunikowanie ze światem miejsc, które rozważane są jako miejsca pod inwestycje.