www.lubuskie24.pl

:: Porażkę w sukces przekujmy
Wiadomość dodana przez: Marek.Pogorzelec (2010-06-22 11:18:05)

Obowiązek wyborczy spełniony. W dogrywce mniejszego zła wybierał nie będę, jest wiele istotniejszych spraw wartych uwagi.
17 czerwca br Radio RMG informowało, że dzień wcześniej odbył się trzeci przetarg i nie było chętnych do nabycia podzielonego na części terenu do szpitalu przy ulicy Warszawskiej w Gorzowie.
Napiszę teraz kilka zdań, które nie spodobają się radnym i politykom głoszącym pogląd, że Gorzów dobrze się rozwija, a na Zieloną Górę należy patrzeć z pozycji brata większego. Bzdura. Zawsze ustępowaliśmy Zielonej Górze pod względem szkolnictwa wyższego, skomunikowania z resztą kraju i wielkości nakładów na kulturę. Po blisko 12 latach istnienia województwa lubuskiego znacznie ustępujemy również pod względem poziomu opieki zdrowotnej, kolejnej dziedziny, o kondycji której decydują instytucje zlokalizowane w Zielonej Górze.

Ostatnimi bastionami przewagi Gorzowa jest demografia i gospodarka, ale wg najnowszych danych odnotowaliśmy w Gorzowie dramatyczny ubytek zameldowanych (szczegóły w wywiadzie z Pawłem Leszczyńskim publikowanym na portalu lubuskie24.pl), a Urząd Marszałkowski inwestuje obecnie ogromne środki w rozwój gospodarczy Zielonej Góry i jej najbliższych okolic (spółka „Lubuski Park Przemysłowo- Technologiczny” w Nowym Kisielinie). Na jednym z nieformalnych spotkań usłyszałem, że w polityce nie ma trwałych przyjaźni. Nie potrzebuję ani trwałych, ani tymczasowych przyjaciół dla siebie, wyglądam niecierpliwie czynów potwierdzających słowa, które padają z ust polityków sprawujących ważne funkcje w województwie. Szukam przyjaciół dla spraw Gorzowa.
Przypomnę początek wywiadu jaki udało mi się przeprowadzić z Marcinem Jabłońskim - Marszałkiem Województwa Lubuskiego.
„Pan Marszałek w wielu wywiadach sugerował, że obie stolice województwa są równie ważne i trzeba dbać o ich rozwój.”
„- Mówię to z głębokim przekonaniem i to robię. Nic nie sugeruję, tak jest.”
Mocna odpowiedź, być może nastawiona na to, że w kolejnych pytaniach nastąpi frontalny atak. Atak nie nastąpił, starałem się spokojnie rozmawiać o sprawach ważnych dla Gorzowa i regionu gorzowskiego. Jak zauważyli niektórzy czytelnicy odpowiedzi dotyczące ważnych spraw wokół Gorzowa informowały, że „tego nie możemy, a za to nie odpowiadamy”.
Wiadomość o braku chętnych do nabycia podzielonych na kawałki poszpitalnych nieruchomości powinna panu Marszałkowi dać dużo do myślenia.
Wszystko wskazuje na to, że Gorzów traci na atrakcyjności, dlatego zabiegi zbycia majątku po szpitalu przy ulicy Warszawskiej wykonane w ostatnim czasie przez Urząd Marszałkowski zakończyły się niepowodzeniem.
Porażkę można jednak przekuć w oczekiwany przez wielu sukces.
Jestem pewny, że marszałek wie dlaczego Gorzów, o którego rozwój, jak zapewniał, dba, traci na atrakcyjności. Brak dobrego skomunikowania koleją z resztą kraju, brak lotniska, brak dynamicznego rozwoju szkolnictwa wyższego.
Rozmawialiśmy blisko godzinę. Do zrozumienia idei lotniska w Babimoście byłem cierpliwie przekonywany. Doceniam fakt, że pan Marszałek miał chęć mnie do tego przekonywać. W rewanżu będę próbował przekonać do potrzeby osobistego zaangażowania się w pomoc władzom gminy Kłodawa i wsparcia wszystkich tych w Gorzowie, którzy rozumieją konieczność uruchomienia w okolicy małego lądowiska, ale wszystko w swoim czasie. Teraz PWSZ.

Krytykuję Urząd Marszałkowski za myślenie po zielonogórsku, brak taktu i politykę inwestycyjną w myśl zasady „bliższa ciału koszula”. Prawdopodobnie dalej będę krytykował, ale zapewniam, że nie będę się bał wymienić Marszałka ani żadnego innego pracownika jego urzędu wśród ojców jednego, czy drugiego sukcesu Gorzowa i naszego subregionu. Niecierpliwie tych sukcesów wyglądam, jak na razie bezowocnie. Panowie i Panie - Gorzów to przecież też Województwo Lubuskie.

Nie mogę w tym miejscu nie zauważyć, że nawet powszechnie krytykowany za doprowadzenie do ruiny gorzowskich szpitali marszałek Andrzej Bocheński z SLD nie bał się zrobić czegoś pozytywnego dla Gorzowa. Nie wiem, czy czytelnicy pamiętają jaką reakcję wśród części mieszkańców Zielonej Góry wywołała decyzja marszałka z SLD o budowie w Gorzowie Biblioteki Wojewódzkiej.
Jeśli nie, to warto poszukać w archiwum gazet lub w Internecie, wtedy łatwiej będzie można zrozumieć specyfikę województwa.
Jeśli w faktycznej, a nie deklarowanej strategii rozwoju województwa lubuskiego nie ma zapisu o wygaszaniu jednej z herbowych gwiazd, to proszę o rozwagę i podjęcie słusznej decyzji w sprawie nieruchomości poszpitalnych.
Urząd Marszałkowski cały czas ponosi koszty, bo obiekty trzeba pilnować przed wandalizmem, a zimą ogrzewać.
Dlatego Panie Marszałku apeluję o rozważenie raz jeszcze oferty Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gorzowie i sprzedaż tej uczelni nieruchomości poszpitalnych po preferencyjnej cenie.
Nie chodzi o to, żeby udowadniać, kto na którym etapie miał rację, chodzi o to, żeby zagospodarować te nieruchomości z pożytkiem dla społeczeństwa. Jeśli Gorzów ma się rozwijać, to musi się też rozwijać zaniedbane ponad miarę szkolnictwo wyższe.
Tu i teraz los raz jeszcze dał szansę władzom samorządowych województwa zadziałać zgodnie z interesem północnych jego rubieży. Proszę, nie zmarnujcie tej szansy.


adres tej wiadomości: www.lubuskie24.pl/news.php?id=116